domin-art

Na tym blogu znajdziecie moje wiersze i różnorakie teksty. To taka mała przestrzeń, w której uwolnię moje myśli.

Wpisy z tagiem: poeta

Pragnienie duszy

0

To dręczy mnie co noc, jak powtarzający się w kółko schemat,
drążąca myśl czego moja dusza na tym świecie jeszcze nie ma.
Jakich doznań potrzebuje do wewnętrznego jej spełnienia?
Otwieram co dzień czysty zeszyt kreśląc w nim życzenia.
Ciągle błądze by zrozumieć to kim jestem
nadal nie wiedząc co jest do działania sensem.
Pogoń za szczęściem? Biegnę ledwo łapiąc oddech.
Czy to rajski świat, tam gdzie wszyscy biorą rozbieg?
Chcąc przeskoczyć jego bramy zostając na zawsze zapamiętanym,
marność człowieka który nie jest przez ludzi podziwiany.
Każdy chce miłości, ale co to znaczy być kochanym?
Na siłę jej szukanie, które kończy się rozczarowaniem?
Bajkowy obraz zycia, który stał się wymaganiem,
chcąc oceanów nie dostrzegamy pojedyńczych kropli,
wieczne źródło szczęścia od smutków i cierpień wolni.
Chociaż cały czas spragnieni, zagłębiamy się w ten miraż,
czy kiedyś sięgniesz gwiazd pewnie o to pytasz?
Lecz czym są gwiazdy gdy ich blask rozpływa się w pustce?
Chmurze naszych pragnień, egoistycznych priorytetów,
dążymi do wielkości wśród pięknie brzmiących epitetów.
Za każdy dobry gest oczekujemy czegoś w zamian,
zranione ambicje jako efekt niedocenionych starań.
Szalony bieg tych, którzy tak porażki się boją.
Czasem warto się zatrzymać, po to aby pojąć,
że bez cierpienia nie ma szczęścia jak bez nocy nie ma dnia,
by zaczepnąć powietrza odbijamy się od dna.
Zdejmij w końcu kajdany bzdur wmawianych nam od kołyski.
Nie zawsze świeci słońce, gdyż szczęście to przebłyski,
to tylko małe krople rzucone na suchy ląd.
Mając coś blisko możemy być daleko stąd
Jednak niedostrzegamy siebie, empatii tutaj brak,
to droga do miłości lecz całkiem inny obieramy szlak.
Stajemy się więźniami naszego ducha pragnień,
przez co tracimy z oczu całą zycia magię.
Nie ma gotowych recept, poznać siebie musisz sam,
jesteś bogaty, bo bliźniemu swoją miłośc możesz dać.
Tak niewiele trzeba, by sobie i innym pomóc,
by wyjść wreszcie z raju i wyprawić się w tą podróż.
Tylko jak w tej wędrówce nie czuć się samotnym?
Kiedy zrozumienie w naszym świecie jest czymś ulotnym.

Prawa autorskie: Dominik Śliczniak

Bagaż

0

Iść na przód, mówisz to nie takie proste,
gubisz rytm, nie wiesz co dla Ciebie dobre.
Pot na czole, w ręce strzeżony dobrze bagaż,
z każdym krokiem cięższy, wcale sobie nie pomagasz.
Krzyczysz: nie dotykaj! Radę sama sobie dam,
potem tylko żal kiedy pomocna dłoń odchodzi w dal.
Co skrywasz w środku? Czy to naprawdę cenne?
I tak Cie nie zrozumiem! Twoje myślenie błędne
zamyka wiele dróg i pali wszelkie mosty.
Obrany nowy szlak, który kończy znajomości.
W sercu nastał chłód, z nim uczuciowy marazm,
gruba tarcza której przebić nie pozwalasz.
Gdzie podział się ten złodziej który ukradł zaufanie?
Pewność, że przy mnie nic Ci się nie stanie.
Rozbite na kawałki serce, na podłodze jego ubrania
wszystkie wspomnienia niszczące jak moment rozstania.
Przez niego szczęścia dla serca już nie szukasz
wszyscy są jak on, więc dla każdego zimna suka.
Wśród kłamstw i rozczarowań, tak umierają anioły
człowiek w chandrze, już z wartości goły.
Brak wiary by szukać w kimś oparcia, motywacji
lepsza samotność, pozbawiona bolesnych interakcji.
Zgubiony uśmiech, który z twarzy zabrał ktoś
pozwól go odszukać, uwierz tylko w uczuć moc.
Pomogę Ci z bagażem, nie zdążysz na następną stację
nie wstydź się zawartości, mam na przeszłość tolerancje.
Nie odwracaj wzroku, spójrz, zaufaj mi ten jeden raz
pokaże Ci lepszy świat, taki którego nie trzeba się bać.

Dylematy

0

W moim dorosłym śnie pozostał chłopca ślad,
niekończąca się tułaczka, którą drogę wybrać mam?
Wokół tyle chmur, horyzont skrywa mgła,
jak samotny żeglarz czekam na latarni blask.
Niezdecydowanie ciągle nie pozwala na przód iść,
gdy spoglądam w tył, nadzieja nie ma gdzie się tlić.
Czemu życie nie jest łatwe? Często stawia przed wyborem.
My chcemy tylko wybrać kogoś, by był zawsze nam bastionem.
Czekam na odpowiedź. Czego tak naprawdę chcę?
Lata wciąż mijają, z nią nieporadność w tej grze.
Wszystkie decyzje zostały w pudełku z wymówkami.
Zwykły brak odwagi, nie możemy pomóc sobie sami.
Czy znów mknąć przez przetarte przedtem ścieżki?
Nie oglądaj się za Siebie, tylko po nowe biegnij,
rozum szepcze tak po nocach, słyszę go wyraźnie,
na drodze jedna przeszkoda, by postąpić dziś rozważnie.
Zdrowy rozum gaśnie, gdy odmawia posłuszeństwa serce,
ślepe na z przeszłości rany, ono chce emocji więcej.
Mieszanina sprzecznych doznań to na uczucia magnes.
Zostajesz bez obrony, jak linia oporu padniesz.
Nie zniosę tego dłużej, tracę kontrolę,
nie dam się złamać, przecież mam silną wolę.
Gdy w głębi mojej duszy będzie martwo
bez łzy na powiekach zapanuję nad tym łatwo.
Pomyśl co dla Ciebie dobre, nie dla serca,
co byś nie wybrał, konsekwencje to udręka.
Co robić gdy życie smakuje jak wygazowane piwo?
Nazywasz coś miłością, lecz nie jest ona żywą.
Gdy coś się ledwo tli pozwól temu umrzeć,
nie ma odwrotu, nie będziesz mógł już tego ujrzeć.
Łamanie niewinnych serc, alternatywny koszt
niezdecydowanie, które pali każdy most.
Kiedy skończą się wciąż dręczące mnie dylematy?
Czy ktoś powstrzyma wewnątrz zderzające się światy?

Prawa autorskie: Dominik Śliczniak

Gwiazdy

0

Cząstka mnie i cząstka Ciebie, magiczna synteza
niematerialny byt, nie wiadomo dokąd zmierza
łudzenie się trwałością, gdy na wszystko działa czas
jak z piasku arcydzieła, które rozwiał wiatr.
Rozpalony żar w końcu traci swoje ciepło
gaśnie, gdy ludziom jest już wszystko jedno.
Każda wspólna chwila już nie smakuje tak
zostaje nam rzeczywistość, z której znika czar.
Jak ślepy głupiec, wypatruje wschodu Słońca
wierze mocno w to, że wytrwamy do żywota końca.
To tylko halucynacje, widziałem nas na horyzoncie
że chwycę Cię za rękę i wszystko będzie dobrze.
Gdy dwa odmienne światy, w końcu dojdzie do kolizji
nic nie przetrwa, nie ważne jacy byliśmy silni.
Wszystko się rozpada, jedność dzielona przez dwa
kolapsu pozostałości drążą w sercu ślad.
To już czarna dziura a nie uczuć narząd
pochłonie całe światło z miłosnego krajobrazu.
Oczy na nieboskłonie widziały milion gwiazd
lecz teraz, żadnej nie mogę znaleźć w nas.

Prawa autorskie: Dominik Śliczniak

Bliżej niż myślisz

0

Szczęście?! Na siłę szukanie w życiu dobrobytu
ciągła walka, ambicie wykraczające poza granice zenitu.
Bogactwa? Życie na pokaz, by wykraczać ciut za skalę
nieprzespane noce, bo wszystko co osiągasz jest za małe.
Stań na moment, rozejrzyj się, weź głęboki oddech!
Otwórz zaspane oczy, może coś przeoczasz ciągle?
Szczęście?!
Ja go nie szukam, szukam tylko jego cząstek
małych zwykłych rzeczy, wtedy wszystko jest tak proste
gdy jeden uśmiech sprawia że serce biję mocniej
nie muszę mieć Rolls-Royce , żeby wiedzieć że jest dobrze.
Żaden wyścig szczurów, ja wolę biec jak Forrest
kochanie daj mi rękę, choć! Pobiegniemy we dwoje
nie ważne gdzie, przed siebie, tak prostu
ważne że z tobą, patrz, tam po drugiej stronie mostu.
To szczęście, mój idealny świat bez „posiadania” presji
gdzie jesteśmy tylko ja i ty, „My” jesteśmy wieczni!
Bogactwa tracą znaczenie, wreszcie od depresji bezpieczni
to jest moje szczęście, nie wyścig by być od kogoś lepszym.
Znalazłem je w człowieku, osobie, w której mam swą pewność
która zawsze była blisko, lecz przeoczyłem jej obecność
Czemu ludzie lecą w chmury, mając wszystko pod nosem
tracą coś kierując się doskonałości poszukiwania głosem.
Mają zdrowe oczy, lecz ślepota nie pozwala nic im dostrzec
czasami nie postępujemy właściwie, lecz tylko mądrze.
Cieszę się życiem, po co mi nie osiągalne gwiazdy?
W zasięgu ręki mam coś, co sprawia, że już nie jestem martwy!
Tak wiele było związków, uśmiercanych czyjąś ambicją
nastał wielki sukces, lecz szczęście szybko prysło.
Pamiętaj o tym, w dążeniu do tego co Ci się przyśni
gdyż często wszystko czego szukasz jest bliżej niż myślisz

Prawa autorskie: Dominik Śliczniak

Bądź mistrzem

2

1.
Siema synu! Na tacy kilka słów, uwierz i bądź mistrzem!
Chcesz być pięknym kwiatem czy tylko zgniłym liściem?
Ziomek podnieś głowę i uważnie skieruj swoje oczy na mnie
nie jesteś przegrany, tylko dlatego, że dzisiaj jesteś na dnie.
Każdy na nim osiądzie, próba siły naszych charakterów
tylko ten co nie ma nic, a potem to osiągnie, jest bohaterem.
Wiem co teraz myślisz, dla naiwnych potok słów
śmieszny Mesjasz, który chce kogoś zbawić znów
mówić każdy może, gorzej to obracać w czyn
ta przemiana jest możliwa, gdy chcesz tego z wszystkich sił.
Poddanie, gdy jest trochę ciężej, nazwałbym lenistwem
nie masz nic do stracenia, walcz i bądź dobrej myśli.
W twoich oczach widzę to, tą chęć bycia wyjątkowym kimś
choć czasami Cie przytłacza, jest potrzebna by z nadzieją żyć.
Marzenia są niezbędne, by dążyć do celów widocznych na horyzoncie
o nie nieustanna walka, dziś każdy jest na froncie.

Ref.
Morze łez, wstajesz, patrzysz, niespełniony sen
budzi Cię, po pustych katach coś pali się, ambicja!
Nie gaś jej, by wygrać czasami wystarczy tylko iskra

2.
W życiu się układa, niby wszystko okej, ale to nie to
potrzebujesz więcej, potrzebujesz w końcu wejść na tron.
Ziomek masz już cel, nie siedź z założonymi rękoma
najgorszy ten co swoje marzenia pośród czterech ścian chowa.
Dla mnie już jesteś mistrzem, bo walczysz o swój sen
ciągłe doskonalenie siebie jest dla Ciebie tak jak tlen.
Społeczny problem, na starcie wywieszona biała flaga
lepiej nie próbować, skoro wiadomo że to przegrana sprawa.
Strach przed upadkiem, dziś dusi gardła wielu osób
wizja spełnionych marzeń to na to tchórzostwo sposób.
Jeśli z pozoru przegrasz i tak w głębi jesteś wygrany
bo odkryłeś sedno życia, do walki duch nie został Ci zabrany!
Synu przegraj sto razy abyś mógł wygrać choć raz
ból nieudanych prób cechuje mistrzów, nie ma co się bać!
Mimo tylu łez wiem, że to czas wyleczy rany
wyjdzie Słońce, a wtedy będziesz niepokonany.

Prawa autorskie: Dominik Śliczniak

Fan Page

1

Witam! Postanowiłem założyć stronkę na Facebooku. Jeżeli podobają Ci się moje teksty to polub moją stronkę. Link : 
https://www.facebook.com/dominrap
:)


  • RSS