domin-art

Na tym blogu znajdziecie moje wiersze i różnorakie teksty. To taka mała przestrzeń, w której uwolnię moje myśli.

Wpisy z tagiem: patologia

Emocje

0

Przy barze stoisz sam, zatracasz się w cierpieniu
wódka koi ból, jak dobry aktor w kiepskim przedstawieniu.
Masz ochotę rozbić coś, panować nad tym nie umiesz już
jest tylko złość, nienawiść, twój język jak ostry nóż.
Rwący potok chorych myśli rozbił o brzeg kryształ
odłamki niczym strzały, powiększają od ludzi dystans
przebijając serca ich na wylot, na koniec zostajemy sami
taka ludzka jest natura, każdy kogoś przez emocje rani.
Gdzieś głęboko skrywasz żal, strzeżony dobrze więzień
a egoisty szlak, to dla wielu wyjście jest najlepsze.
Pamiętasz dobrze tą rozmowę, dziś po nocach nie śpisz
siedzisz bezczynnie tak, wojownik z Ciebie jednak kiepski.
Puszczone na wiatr emocje zmieniają się w tornado
już nic tego nie powstrzyma, działające domina prawo
oberwał ktoś od kogoś, ty dostaniesz rykoszetem
wyżywasz się na kimś, tylko by się poczuć lepiej.
Przez lata kopana psycha, dziś tykająca bomba
a gdy już wybuchnie skala zniszczeń jest ogromna.
Dajemy temu upust, dlaczego nie umiemy się powstrzymać?
Pokonać złe emocje, by ludzi przy sobie zatrzymać.
Gdy zegar wybija tą godzinę, ludzkie budzą się demony
nie oszczędzając bliskich, niosą nieodwracalne szkody.
Zaślepieni przez swe rację, nie dopuszczamy prawdy
bezmyślnie się upierając, nawet gdy cel jest marny.
Stoimy za tym murem, cały czas, tracąc tylko kontrolę
w tym całym zaślepieniu, gramy całkiem inną rolę.
Oczy zamierają, chłód, twarz nie do poznania
gdzie podział się ten wzrok, ten warty kochania?
Krzyczymy z całych sił, w nerwach przestajemy już być sobą
boli, gdy sobie bliscy ludzie przyjmują postawę wrogą.
By naprawić coś na przeszkodzie często staje duma
ona czy miłość, twoich priorytetów próba.
Zapanować nad demonem, dla wielu personalny dramat
bo nikt tak naprawdę nie umie emocjami władać.
Jak silne mogą być słowa? Co są zrobić w stanie?
Zakończone znajomości są odpowiedzią na to pytanie.

Kilka sekund

3

1.
Chcę opowiedzieć smutną historię jakich jest setki
tu gdzie zło wylewa się z człowieka ręki.
Chore zło, ślad zostawia w duszy na wieki
twoja przeszłość stanie tobie w życiu na przeciw.
Tak jak stała tej dziewczynce, teraz jest dorosłą panną
zawsze nosiła ten ciężar, unieść go nie było łatwo
bo co ma zrobić dziecko, które zostaje z tym same
i nie może kurwa liczyć, na tatę i na mamę!
Bo jeden chory świr postanowił się zabawić
i w chuju miał, że może przez to kogoś zranić!
Dał dziewczynce kilka sekund, kilka sekund piekła!
Nękające ją demony od których jeszcze nie uciekła
ten demon był tak blisko, był jej ciotecznym bratem
to chore że rodzina była dla niej katem.
Zdrowo pojebany kat, który miał na imię Damian
typo w dupie miał moralność, dziadkowi hajs podkradał.
Ofiarą spokojna dziewczyna, jedenastoletnią Sandra
teraz to inna osoba, jej psychika jest tak zdarta.

Ref.
Ona nie ma już nic, tylko te kilka sekund
kilka sekund, które zabrały jej czar młodego wieku!

2.
Ta historia miała miejsce w jednej z polskich wsi
gdy tak Słońce dogrzewało podczas letnich dni.
Sandra była sama w domu, wyjechali gdzieś rodzice
i to są sytuację, których kurwa nienawidzę.
Zostawili dziecko same, niedaleko czyhał demon
tak zrobili dziecku krzywdę, ono nie zapomni tego.
Po sąsiedztwie mieszkał dziadek, w podstarzałym wieku gość
mu pomagał wnuczek Damian, zawsze mu okradał coś.
Sandra nie lubiła brata, to typ z pod czarnej gwiazdy
funkcjonował w patologii, miewał pojebane jazdy.
Wtedy miał szesnaście lat i go podniecała siostra
bardzo wkurwiało go to, że nie mógł tej dziewicy dostać.
Nadarzyła się okazja, już typowi cieknie ślinka
a los chciał że do dziadka poszła bezbronna dziewczynka.
Chciała pomóc dziadziusiowi zmywając mu naczynia
starzec poszedł do sąsiada, tu ten dramat się zaczyna
za plecami czekał on, niestety drzwi były zamknięte
ten skurwiel zamknął je, bo liczył dzisiaj na więcej.
Nie ma już drogi ucieczki, ogarnia ją niepewność
szybszy oddech, na szyi się strach owija pętlą.
Rozsunął swój rozporek, kazał patrzeć jej na członka
ona nie chce tego widzieć, odwróciła się do okna.
Nie był wcale delikatny, mocno złapał za nadgarstki
na ucho szepnął jej, że nigdy nie rżnął takiej laski!
Kazał jej dotykać się, mówił tam mi będzie dobrze
onanizował się, powoli ściągał z Sandry spodnie
przytulił ją do siebie, zaczęła głośno krzyczeć
lecz nie było żadnej szansy by ktoś mógł ją usłyszeć.
W dziecka głowie, szybki instynkt, wie co się stanie
że tak bolesny akt jest w jego planie
miała tylko kilka sekund, by uniknąć tej tragedii
rozum podpowiadał jej, znajdź ten klucz i biegnij.
Lewą dłonią wzięła fiuta, drugą do kieszeni sięga
Go podnieciło to, klucz znalazła dziecka ręka.
Miała szczęście, że w fantazji leciał kilka chwil
wyrwała się z uścisku, w sekundę otworzyła drzwi
ile tylko miała sił, tak szybko biegła przed siebie.
Ją uratował spryt, może jakaś siła w niebie

Ref.
Ona nie ma już nic, tylko te kilka sekund
kilka sekund, które zabrały jej czar młodego wieku!

3.
Co z tego, że ją nie gwałcił, ten syf pozostał
a te kilka sekund, utrzymująca się wciąż krosta.
Teraz ma wstręt do chłopaków, każdy z nim jej się kojarzy
nie ogląda się za nimi pośród szkolnych korytarzy.
Nie zaufa nigdy więcej, wie że człowiek umie ranić
boi się, że znowu spotka jednego z takich drani.
Oddaliła się od bliskich, czuje do rodziców żal
nic im nie powiedziała, przemilczała duszy stan.
Na zewnątrz jest normalna, wewnętrznie roni łzy
a jej własny dom przypomina jej ten syf
potem stacza się w alkohol i imprezy na hard-corze
w ten sposób chce czuć szczęście na życiowej drodze.
Tak bardzo chcę zapomnieć, każdy sposób na to na nic
a w życiu jak u Chady, tego nie da się naprawić!
Tak cierpią te dziewczyny, ofiary przekraczania granic
nie każda daję radę, kilka chce się kurwa zabić!
Damian skończył w więzieniu, wcześniej w poprawczaku
wreszcie dopadła go kara, kara dla zgniłego kwiatu!

Prawa autorskie: Dominik Śliczniak


  • RSS