domin-art

Na tym blogu znajdziecie moje wiersze i różnorakie teksty. To taka mała przestrzeń, w której uwolnię moje myśli.

Wpisy z tagiem: Maska

Ponad to

0

Trywialność życia, milion przeszkód i problemów sto
jesteśmy tylko my, czy będziemy ponad to?
By każdy dzień zamieniać w kolejny przystanek
w podróży zwanej życiem, gdzie każdy poranek
smakuje niepowtarzalnie jak sekunda euforii.
Aromat życia, z kajdan przyziemności jesteśmy wolni.
Nigdy nie wierzyłem, że przenosić można góry
dla kogoś, nie dla mnie, gdy jest się z miłości chorym.
Nie ma granic kiedy jesteś źródłem motywacji
po ciężkiej połowie by walczyć wychodzę z szatni.
Kiedyś jak Afrodyta wyłoniłaś się z fal.
Przyszłaś naprawiać czy zepsuć i odejść w dal?
Hipnotyzujący wzrok, wszystkich moich myśli złodziej
w szarej rzeczywistości by się budzić byłaś powodem.
Mogłem Cie złapać za rękę kiedy zmian wiatr
w jednej sekundzie zdmuchnął na przyszłość plan.
Znałaś każdą cząstkę mnie, co skrywam za kurtyną
dla Ciebie zdejmowałem maskę, byłaś tą jedyną.
Choć gonił nas czas co z naszych marzeń drwi
beztrosko lecieliśmy gdzieś, ja i ty.
Czerpaliśmy z siebie, powoli stając się lepsi.
W tej całej utopi mogliśmy zło wyrzucić z pamięci.
Zakończenie równie gwałtowne jak rozpoczęcie
rozbite różowe okulary, nic nie trwa wiecznie.
O niekończącej się chwili byłem przekonany święcie
jak dziecko we mgle nie wiem gdzie pędzę
w samotnej tułaczce po bezsennym mieście.
Więc gdzie jesteś? Więc gdzie teraz jesteś?

Prawa autorskie: Dominik Śliczniak

„Maska”

3

Tak samo jak we wcześniejszym tekście, tylko jedna zwrotka Uśmiech.

 

Znów wkurwienie mnie ogarnia, taka smutna prawda

że bez swojej śmiesznej maski, nic nie jesteś warta

wszystko na pokaz, wszystko dla „fame’u”

Wiem, chcesz skreślać innych z pierwszego rzędu

Gdzie zasiada elita, współczesna burżuazja

a w kanonach prawdy, liczy się tylko ich racja

piękni, wymalowani, doskonali, że aż sztuczni

a ich wnętrza niczym nie różnią się od próżni

To nic dla nich nie znaczy, twoje ideały

te piękne dziewki, które serce mi zabrały

One wolą zwykłych chamów, popularnych chłopców

Ty śmieszny romantyku, nie szukaj tutaj propsów

Odrzuciłaś mnie, bo przy mnie nie zyskiwałaś szacunku

Dałem Ci miłość, szczerość, lecz nie poprawę wizerunku

Już wtedy mogłem założyć na twarz maskę

Lecz pierdolę to, wybieram życie własne!

 

Prawa autorskie: Dominik Śliczniak


  • RSS