Młoda, ładna dziewczyna, z pozoru to ma lekko
ma w życiu Disneyland, lecz ja nazwałbym to brednią
Prawdziwe sedno, a z nim związana jest ciemność
Ta mroczna strona, zimny beton a nie bajki
zapłakane oczy, w kieszeni mentolowe fajki
trzęsą jej się ręce, lecz te drgawki nie są z zimna
i choć nie widać krwi, to ukuła ją dziś igła
czuje się przegrana, czuje wręcz nie ludzki wstyd
samotność jej przyjaciel, ona nie ma dokąd iść
Ci śmieszni przyjaciele tak się łatwo odwracają
wpadają w lepką sieć a plotką tam jest pająk
zamiast pytać o to Ciebie, oni innym zaufają!
Ludzie niszczą Ci życiorys w przypływie nienawiści
Nadają status kurwy, bo chcą być wreszcie wyżsi!
TY zostajesz z tym sam, nie uwierzy tobie nikt
Wiarygodniejszy będzie dla nich ten zakłamany shit!

Prawa autorskie: Dominik Śliczniak