Rozmyślanie, które jest na wzór wiersza,  choć nie wiem czy można go tak nazwać :)

 

Nie ma już miłości, jest sex
romanse wśród gwiazd te czasy poszły gdzieś
i już nie wrócą bo zabraknie dla nich miejsca
pośród tak łatwego świata, to ta nowsza wersja
sprawniejsza, szybsza, ale dla mnie śmieszna
gdzie monsun uczuć nie ma prawa przejścia
bo czym jest człowiek bez palety uczuć
czy nie traci definicji, nie jest wstanie poczuć
pełnego światła pośród najdrobniejszych rzeczy
czegoś co da uśmiech, setki ran wyleczy
miłość na pokaz, to najgorsze przekleństwo
bo nie dajesz serca, tracisz te szaleństwo
tracisz to co popycha i daje tlen każdego świtu
tą chęć, błysk w oku, serca bicie na wzór bitu
te małe chwile, miliony przeżyć, bezsenne noce
czekanie na jej obraz, czy się czymś zaskoczę?
ta niepewność, domyślanie się, to jest piękne
to ma swoją magię ale ten kwiat tu więdnie
i jeżeli nie znajdzie się ktoś kto go podleje
to stracimy człowieczeństwo, zimny wiatr w nas powieje

A na koniec trafne słowa mojego kolegi: „a poza tym jest taki stan kiedy wolisz się do kogos przytulic niz go wyruchac
i to właśnie się nazywa miłość do kogoś”

Prawa autorskie: Dominik Śliczniak